Powszechny dostęp do list osób oczekujących w szpitalnych kolejkach może prowadzić do ujawnienia ich danych osobowych – alarmuje rzecznik praw obywatelskich.
Wszyscy świadczeniodawcy muszą prowadzić listy osób, które oczekują na wykonanie konkretnego zabiegu, badania czy operacji. Co miesiąc mają oni obowiązek rozsyłania do właściwych oddziałów NFZ informacji o tym, ilu pacjentów jest na nich wpisanych.
– W żadnym jednak wypadku nie są tam umieszczane dane osobowe osób oczekujących w szpitalnych kolejkach – tłumaczy Marta Podgórska, rzecznik prasowy Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie.
Pozostało 67% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: GP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.