Komentarz GP: Niepotrzebny e-podpis

Bożena Wiktorowska
Bożena WiktorowskaDGP
13 lipca 2009

Teatralny gest prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który w 2001 roku za pomocą karty po raz pierwszy w Polsce złożył elektroniczny podpis pod ustawą sankcjonującą cyfrowe podpisywanie dokumentów, niczego nie zmienił.

Jedyną instytucją, która poważnie potraktowała elektroniczne przesyłanie dokumentów, był ZUS. I to właśnie jego klienci jako pierwsi zapłacili haracz za nowoczesność. Przedsiębiorcy za własne pieniądze musieli kupować bezpieczne e-podpisy. Może przeszliby nad tym do porządku dziennego, gdyby nie fakt, że rząd przygotował projekt ustawy, która likwiduje obowiązek korzystania z bezpiecznych e-podpisów. Takie nieoczekiwane zmiany przepisów podważają zaufanie przedsiębiorców do państwa. I nie chodzi w tym przypadku tylko o wydanie 400 zł, ale o złamanie zasad zwykłej przyzwoitości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.