Nauczyciele będą jednak mieć prawo do wcześniejszych emerytur

25 kwietnia 2009

Dyskusja o prawie nauczycieli do wcześniejszych emerytur trwała od 1999 roku. Właśnie wtedy rząd Jerzego Buzka ogłosił, że tylko osoby faktycznie wykonujące prace w szczególnych warunkach lub charakterze będą mieć prawo do emerytur pomostowych.

Na liście zawodów, które miały stracić prawo do wcześniejszej emerytury znaleźli się nauczyciele. Związek Nauczycielstwa Polskiego próbował przekonać rząd Donalda Tuska, aby ta grupa zawodowa zyskała możliwość do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. Jednak mimo różnego rodzaju nacisków rząd się nie ugiął. Nauczyciele nie zostali zaliczeni do zawodów wykonujących prace w szczególnym charakterze.

Już wydawało się, że sprawa wcześniejszych emerytur jest całkowicie przegrana. Jednak weto prezydenta do emerytury pomostowych spowodowało, że nauczyciele znów wrócili do gry. Koalicja rządowa nie mogła odrzucić weta prezydenta bez pomocy Klubu Lewicy. I stało się. Po wielu targach i kłótniach posłowie PO, PSL i Lewicy wspólnie ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego przygotowali projekt ustawy. Jednak Klub PO z powodów ideologicznych nie zgodził się, aby w nazwie pojawiły się wcześniejsze emerytury. To spowodowało, że pojawiła się przedziwna nazwa ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.