Po 6 tys. zł mandatu muszą zapłacić szefowie zarządów gmin z woj. łódzkiego, którzy nie skierowali pracowników na zaległy urlop. PIP sprawdza też, czy sami korzystają w terminie z przysługującego im wolnego.
Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast często nie wykorzystują przysługującego im urlopu, aby po zakończeniu kadencji odebrać ekwiwalent pieniężny. Na przykład w 2006 roku, kiedy kończyła się kadencja zarządu miasta, prezydentowi Olsztyna przysługiwały 94 dni zaległego urlopu wypoczynkowego. Jeśli na przykład prezydent miasta w ciągu czterech lat w ogóle nie skorzysta z urlopu, to otrzyma na koniec kadencji około 25-30 tys. zł ekwiwalentu.
- Mimo że kierowałem do prezydenta pisma przypominające o konieczności skorzystania z niego, prezydent tego nie zrobił i po zakończeniu kadencji otrzymał ekwiwalent pieniężny - mówi Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący Rady Miasta Olsztyna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.