TRZY PYTANIA DO... JACKA SANTORSKIEGO, psychologa i doradcy biznesu z Values, grupy firm doradczych - Jak ludzie reagują na utratę pracy: kto najbardziej narażony jest na depresję, a kogo nowa sytuacja, w jakiej się znalazł, mobilizuje?
- Psychologowie wyróżniają pod tym względem cztery typy ludzkie, ich podział wyznaczają dwie współrzędne: subiektywne oraz obiektywne możliwości wpływu na sytuację danej osoby. Wyobraźmy sobie np. dyrektora z banku, który wdał się zbyt nachalnie w spekulacje opcjami walutowymi. Mimo że przyniósł swoim działaniem firmie zysk, musi odejść ze względów na zły PR. To osoba wykształcona, z dużym doświadczeniem. Jego obiektywne możliwości poradzenia sobie z sytuacją utraty pracy są dużo wyższe niż np. wychowującej samotnie dwoje dzieci niewykwalifikowanej robotnicy z małego miasteczka, w którym właśnie zamknięto jedyny duży zakład pracy.
Niezależnie jednak, czy ktoś jest dyrektorem dużego banku, czy robotnicą, ludzie ci mogą mieć bardzo różne poczucie wewnętrznej kontroli. Samotna matka, zaraz po odreagowaniu straty pracy, może bowiem wyciągnąć ze strychu maszynę do szycia i zacząć dorabiać na utrzymanie dzieci i swoje, a menedżer finansista - odwrotnie: załamie się, bo pracę dostał np. po znajomości i nie umie się odnaleźć w nowej, trudnej rzeczywistości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.