Prof. Uścińska: Bez zewnętrznych ekspertów ZUS nie zaoszczędziłby setek milionów zł

zus3
zus3ShutterStock
25 listopada 2017

Gdyby nie społeczna, ale także wynagradzana praca zewnętrznych ekspertów ZUS nie zaoszczędziłby setek milionów złotych, np. na przetargach informatycznych - powiedziała PAP prezes Zakładu prof. Gertruda Uścińska. W jej ocenie to impuls rozwoju i innego podejścia do zadań.

Przypomniała, że sama jako naukowiec z Uniwersytetu Warszawskiego przed prawie dwoma laty przyszła do ZUS jako osoba z zewnątrz, choć znająca systemowe realia. Oceniła, że pozwoliło jej to na szersze spojrzenie i rozwiązywanie stawianych przed nią zadań - np. przeprowadzenia operacji związanej z obniżeniem wieku emerytalnego.

Podkreśliła, że podczas pierwszych spotkań przestrzegano ją, że na obsługę systemu informatycznego na kolejny okres kończącej się umowy musi znaleźć 800 mln zł.

"Później, po analizach wewnętrznych i z udziałem zaproszonych ekspertów, doszliśmy do kwoty na serwis KSI na poziomie 600 mln zł. Po kolejnych analizach zewnętrznych i przyjściu nowego członka zarządu ds. IT, który doskonale zna realia segmentu IT, doszliśmy do budżetu na utrzymanie KSI na poziomie niecałych 400 mln zł" - powiedziała PAP szefowa ZUS. Przetarg pokazał, że znalazł się oferent, który zaproponował jeszcze niższą - jego zdaniem realną kwotę - czyli jedynie 242 mln zł - dodała.

"To są również efekty działań zewnętrznych ekspertów w ZUS. To była ogromna pomoc rektorów uczelni, profesorów, rekomendowanych przez nich doktorów. To oni poświęcali swoje godziny społecznie, żeby publiczna jednostka, jaką jest ZUS mogła zaoszczędzić publiczne pieniądze" - mówiła.

"Proszę spojrzeć, że to ogromne pieniądze z punktu widzenia budżetu ZUS – lekko licząc ponad 400 mln zł, które mogą być teraz spożytkowane na inne cele" - zaznaczyła.

"Wiele spotkań dotyczyło IT, wiele - zamówień publicznych, których proces był tu zupełnie niewydolny. Krok po kroku, przez audyty, analizy można było te procedury ukształtować normalnie. Znaleziono możliwości zerwania niektórych przetargów. To są oszczędności rzędu 600-700 mln zł w skali całego Zakładu" - wyliczyła profesor.

"Jeśli do tych oszczędności przyrównamy kwoty, które w Zakładzie wydaliśmy w ostatnich kilkunastu miesiącach na zewnętrzne eksperckie umowy, to jest to kropla w morzu. Ważny jest efekt tych umów, a ten jest bezdyskusyjny" - oceniła.

Podkreśliła, że osoby wewnątrz ZUS nie przeprowadzą wszystkich zadań - potrzebni są audytorzy, którzy wskażą błędne czy niepotrzebne procedury, których wewnątrz w normalnym codziennym funkcjonowaniu nie widać.

"Jako prezes odpowiadam przed ministrem i radą nadzorczą, przed którą tłumaczę swoje decyzje, robię to samo wobec kadry kierowniczej i oni wobec mnie, ale i tak potrzebny jest ktoś z zewnątrz, kto na te procesy popatrzy. To normalna sytuacja, nie można jej pomijać" - podkreśliła w rozmowie z PAP.

"Eksperci zatrudniani są według klucza kompetencji i potrzeb, a nie znajomości; zatrudniani są po to, żeby zrobić audyt i zaproponować zmiany naprawcze. Prowadzą audyt, kontrolę, proponują jakiś postęp czy ułatwienie w pracach ZUS i mają legalnie zawarte umowy. Jest przedmiot tej umowy, jest dostępne to, co w jej ramach zrobili, i ta praca jest wykorzystana" - powiedziała.

Takie osoby przychodzą do organizacji na określony czas, na umowy cywilnoprawne, które się kończą - zwróciła uwagę. "Jeśli kilka z nich przechodzi rekrutację i znajduje sobie miejsce w ZUS, to też bardzo dobrze, bo przynosi nowe metody pracy, nowe spojrzenie" - podkreśliła.

"Niektórzy widzą, że trzeba odejść od stereotypów, na tym polega postęp i rozwój. Jeśli siedzimy w jednej izbie przez całe życie, to tego postępu niestety nie możemy uczynić, że tak dosadnie to ocenię" - mówiła.

"Jeśli będziemy na to patrzeć w inny sposób, to o jakichkolwiek zmianach nie ma mowy, nie ma mowy o normalnej instytucji, która ma służyć ubezpieczonym i płatnikom" - uważa prof. Uścińska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.