Już w dzieciństwie u córki pani Bożeny stwierdzono niedorozwój umysłowy. Z tego powodu szkolę podstawową ukończyła z trzyletnim opóźnieniem. Nie jest ubezwłasnowolniona. Po dojściu do pełnoletności rozpoczęła pracę w zakładzie, który zatrudnia niepełnosprawnych. Poznała tam swojego partnera życiowego, z którym pozostaje w konkubinacie i ma z nim dziecko. Oboje chcą zalegalizować związek i zawrzeć małżeństwo. – Przyjaciółka powiedziała mi, że jest to możliwe, pod warunkiem że sąd na to pozwoli. Czy sytuacja zdrowotna mojej córki ma wpływ na jej plany matrymonialne – pyta czytelniczka
Nie. Przeszkodę do zawarcia małżeństwa stanowi tylko ubezwłasnowolnienie całkowite. Natomiast osoba ubezwłasnowolniona częściowo bądź w ogóle nieubezwłasnowolniona, lecz dotknięta chorobą psychiczną lub niedorozwojem umysłowym, może wstąpić w związek małżeński pod warunkiem, że uzyska zezwolenie sądu. Nie każda choroba lub niedorozwój są przeszkodą nie do usunięcia przy zawieraniu małżeństwa. O tym, czy w konkretnym przypadku rzeczywiście zagrażają małżeństwu i zdrowiu przyszłych dzieci, zadecyduje sąd, który udziela zezwolenia osobie chorej na zawarcie małżeństwa. Robi to na wniosek osoby chorej albo dotkniętej niedorozwojem, pod warunkiem że nie została ubezwłasnowolniona całkowicie. W praktyce oznacza to, że skutecznie o zezwolenie może ubiegać się człowiek częściowo ubezwłasnowolniony bądź w ogóle nieubezwłasnowolniony.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.