Szara strefa jest dobra. Ale pod pewnymi względami

Friedrich Schneider, profesor ekonomii w Instytucie Polityki Gospodarczej na Uniwersytecie Johannesa Keplera w Linz (Austria), badacz światowej gospodarki nieoficjalnej
Friedrich Schneider, profesor ekonomii w Instytucie Polityki Gospodarczej na Uniwersytecie Johannesa Keplera w Linz (Austria), badacz światowej gospodarki nieoficjalnej. Media
3 kwietnia 2013

Poza oficjalnym obrotem wytwarzane są dodatkowe usługi i towary, które nie zostałyby wyprodukowane legalnie. Dlatego pewien poziom gospodarki nieopodatkowanej jest akceptowalny - mówi Friedrich Schneider, profesor ekonomii w Instytucie Polityki Gospodarczej na Uniwersytecie Johannesa Keplera w Linz (Austria), badacz światowej gospodarki nieoficjalnej.

Jak Polska wypada na tle krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej pod względem wielkości szarej strefy?

Wielkość polskiej gospodarki nieoficjalnej (szarej strefy) nie jest wysoka. W 2013 r. będzie to około 23,8 proc. PKB, na Słowacji – około 15 proc., w Czechach – 15,5 proc., na Węgrzech – 22,1 proc., na Łotwie – 25,5 proc., a na Litwie – 28 proc. Polska plasuje się więc w środku stawki wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.