Zamiar był dobry, ale niestety niezrealizowany. Zresztą nie pierwszy to już raz. Ktoś zaczyna przeprowadzać reformę, ale ochoty starcza mu tylko na pierwszy jej etap.
I zamiast realnych i pożądanych zmian, powstaje chaos. Tak jest w przypadku likwidacji gospodarstw pomocniczych przy jednostkach budżetowych. Pracownicy zostali, albo za chwilę zostaną zwolnieni. Nikt nie wie, co dalej. Kto będzie realizował zadania zlikwidowanych podmiotów. Widać, że nikt nie ma pomysłu na realizację wcześniejszych założeń, a potrzebnego rozporządzenia jak nie było, tak nie ma.
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.