Autopromocja

Podatek handlowy da się obronić. Przynajmniej za granicą

wózek, market, handel
Opinia TSUE dotyczy hiszpańskich regionów: Asturii, Aragonii i Katalonii. ShutterStock
14 listopada 2017

Danina, którą niektóre hiszpańskie regiony pobierają od wielkich sieci handlowych, nie narusza prawa unijnego – wynika z opinii rzecznik generalnej TSUE. Nie jest ona wprawdzie wiążąca, ale w praktyce sędziowie unijnego trybunału często się nią kierują przy wydawaniu orzeczenia.


Juliane Kokott zwróciła uwagę na konkretne cechy hiszpańskiej daniny. Po pierwsze, nie trafia ona do budżetu centralnego, lecz do kasy regionu. Jej głównym celem nie są też wpływy fiskalne, ale finansowanie działań związanych z ekologią, ładem przestrzennym i zachowaniem struktury handlu detalicznego w niektórych regionach. – Skoro działalność dużych sieci handlowych generuje większe koszty dla lokalnych społeczności, to powinny one w większym stopniu dokładać się do lokalnych budżetów – uważa rzecznik TSUE.

Ponadto hiszpański podatek pobierany jest nie od obrotu sieci, a powyżej określonego limitu powierzchni sprzedaży. Warunki jego poboru są równe dla wszystkich (zarówno dla krajowych, jak i zagranicznych firm). Obcy przedsiębiorcy nie są więc dyskryminowani wyłącznie dlatego, że przeważają na hiszpańskim rynku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.