Autopromocja

Milionerzy nie uciekną przed daniną solidarnościową

finanse, pieniądze, banknoty, kasa
Rząd nie obawia się innych pomysłów na uniknięcie nowej daniny, np. przeniesienia za granicę firm prowadzonych przez osoby najbogatsze. ShutterStock
20 września 2018

Rząd uszczelnił projekt przepisów o 4-proc. daninie solidarnościowej, którą pobierze od najbogatszych.

Zmiana znalazła się w projekcie ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, przyjętym przedwczoraj przez Radę Ministrów. Zakłada on m.in. wprowadzenie 4-proc. daniny, którą w 2020 r. zapłacą najbogatsi od nadwyżki dochodów za 2019 r. przekraczającej 1 mln zł.

Rząd chce w ten sposób zebrać ok. 1,2 mld zł rocznie, by przekazać je na pomoc osobom niepełnosprawnym.

Projektowane luki...

Nowe obciążenie ma objąć nie tylko dochody opodatkowane według skali podatkowej 18 i 32 proc. (m.in. z etatu) i według stawki liniowej 19 proc., ale też zyski kapitałowe.

Gdy w lipcu br. projekt został opublikowany, w mediach społecznościowych szybko pojawiły się sugestie, że daninę będzie łatwo ominąć. Wystarczyłoby przerzucenie dochodów do zagranicznej spółki kontrolowanej (CFC), od której polscy podatnicy płacą zryczałtowany 19-proc. podatek (zgodnie z art. 30f ustawy o PIT). Przykładem CFC są spółki zarejestrowane w rajach podatkowych, takich jak Panama czy Malediwy.

Jednocześnie – jak zwracano uwagę – z lipcowej wersji projektu wynikało, że najbogatsi zapłacą daninę solidarnościową od dochodów zagranicznych, które zgodnie z umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania i art. 27 ust. 8 ustawy o PIT są wolne od polskiego podatku.

...zostały załatane

Obie potencjalne luki zostały wyeliminowane w wersji przyjętej we wtorek przez rząd. Z projektowanego art. 30h ustawy o PIT wynika teraz wprost, że milionerzy zapłacą daninę solidarnościową także od dochodów uzyskanych przez zagraniczne spółki kontrolowane. Przerzucanie zatem dochodów do rajów podatkowych w niczym nie pomoże.

Daninę będzie można jedynie pomniejszyć o kwoty dywidendy i dochodów ze sprzedaży udziałów w CFC, które wcześniej zostaną uwzględnione we własnej podstawie opodatkowania podatkiem dochodowym.

Z kolei zagraniczne dochody, wolne od polskiego PIT, nie będą już objęte nowym podatkiem.

Nie zmieniły się natomiast inne założenia projektu, a więc nie tylko stawka i zasady poboru, ale też np. zakaz zaliczania daniny do kosztów podatkowych (projektowany art. 23 ust. 1 pkt 66 ustawy o PIT).

Ucieczka nie pomoże

Rząd nie obawia się innych pomysłów na uniknięcie nowej daniny, np. przeniesienia za granicę firm prowadzonych przez osoby najbogatsze. W odpowiedzi z 4 czerwca 2018 r. na interpelację poselską (nr 22038) ówczesny wiceminister finansów Paweł Gruza wyjaśnił, że jedynym sposobem uniknięcia obciążeń byłaby zmiana polskiej rezydencji podatkowej na zagraniczną.

– W praktyce oznaczałoby to przeprowadzkę do innego państwa – podkreślił wiceminister. Dodał, że MF nie spodziewa się z tego powodu masowej emigracji. Dla najbogatszych Polaków mogłoby to być nieopłacalne – stwierdził.

Przestrzegł też przed fikcyjną emigracją, bo – jak powiedział – fiskus ma wystarczająco duże możliwości, aby wykryć takie sytuacje i odpowiednio reagować. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.