Przed pierwszą turą wyborów samorządowych kandydaci na radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie interesowali się podatkami, mimo że to jedno z poważniejszych narzędzi wpływu na inwestycje i rozwój gmin, miast i wsi.
Jeśli już pojawiały się jakieś pomysły podatkowe, to najczęściej odnosiłem wrażenie, że kandydaci nie wiedzą, o czym mówią. Przykładem jest chęć zwolnienia z podatku od nieruchomości dla nowych inwestorów na terenie gminy. Rada gminy lub miasta może uchwalać zwolnienia z podatku, ale muszą one mieć charakter przedmiotowy, to znaczy dotyczyć konkretnych budynków, gruntów itd. Nie mogą dotyczyć inwestorów, chyba że jest to strefa ekonomiczna. Mówienie zatem o zwolnieniach dla konkretnych inwestycji jest zupełnym nieporozumieniem i świadczy o zupełnym nieprzygotowaniu potencjalnych radnych do zarządzania naszymi pieniędzmi.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
