Autopromocja

Wyłudzone pieniądze mogą być kosztem, ale nie od razu

podatki4
<p>Spółka twierdziła we wniosku o interpretację, że powinna mieć prawo zaliczenia wyłudzonych pieniędzy do kosztów uzyskania przychodów.</p>Shutterstock
9 września 2021

Oszukany przedsiębiorca może pomniejszyć przychód o wartość wyłudzonej zapłaty za towar dopiero po zakończeniu śledztwa prowadzonego przez organy ścigania – wyjaśnił dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji.

Pytanie zadała spółka zajmująca się międzynarodowym handlem maszynami, do której w kwietniu 2017 r. napisał e-mail człowiek podający się za prezesa firmy będącej jej głównym kontrahentem. Zaproponował, aby spółka kupiła maszyny od jednej z chińskich firm i następnie odsprzedała je jemu. Spółka tak właśnie zrobiła, wystawiła fakturę kontrahentowi i uzyskała sfałszowane potwierdzenie płatności. Gdy pieniądze nie wpłynęły na firmowe konto, ustalono, że doszło do oszustwa i zostało ono zgłoszone w prokuraturze okręgowej. Postępowanie w tej sprawie okazało się jednak nad wyraz skomplikowane i wciąż się nie zakończyło.

Spółka twierdziła we wniosku o interpretację, że powinna mieć prawo zaliczenia wyłudzonych pieniędzy do kosztów uzyskania przychodów. Tłumaczyła, że nie miała podstaw, aby podejrzewać oszustwo, bo w przypadku handlu prowadzonego z chińskimi dostawcami regułą jest dokonanie 100 proc. przedpłaty i realizacja uzgodnień drogą e-mailową.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.