Reklama: Zarabia aktor, a nie agencja artystyczna

Celebryci, gwiazdy, film
Pytanie zadała spółka współpracująca z zagraniczną agencją artystyczną, mającą siedzibą w RPA, ale reprezentującą wielu brytyjskich aktorów. ShutterStock
17 grudnia 2015

Wynagrodzenie za uczestnictwo w spocie reklamowym należy się zagranicznemu artyście i powinno być rozliczone zgodnie z umową międzynarodową, którą Polska zawarła z państwem pochodzenia wykonawcy – wyjaśnił dyrektor warszawskiej izby.

Pytanie zadała spółka współpracująca z zagraniczną agencją artystyczną, mającą siedzibą w RPA, ale reprezentującą wielu brytyjskich aktorów. Z umów wynikało, kto zagra w produkowanym spocie reklamowym, jakie dostanie wynagrodzenie, ile godzin spędzi na planie itp. Wynagrodzenie było ustalane zarówno za samo artystyczne wykonanie, jak i za licencję do jego wykorzystania. Przekazywano je agencji, która udzielała niezbędnych zgód w imieniu aktora. Spółka sądziła, że podatek u źródła powinna potrącić tylko od tej części pieniędzy, którą wypłaca agencji za udzielenie licencji. Jeśli ta przedstawi jej certyfikat rezydencji, to zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartą między Polską a RPA stawka CIT wyniesie 10 proc. (w przeciwnym razie 20 proc.). Spółka uważała, że część wynagrodzenia należna artyście podlega opodatkowaniu tylko za granicą. Powołała się na art. 21 ustawy o CIT i art. 29 ustawy o PIT, które mówią jedynie o płatnościach za działalność widowiskową, rozrywkową lub sportową. A agencja świadczy jedynie usługi pośrednictwa – argumentowała spółka.

Pozostało 39% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.