Autopromocja

Kradzież polskiego węgla jest bez akcyzy

pieniądze
Pytanie zadała spółka energetyczna, która do produkcji prądu wykorzystywała węgiel wolny od akcyzy. Kupowała go w polskich kopalniach, a następnie organizowała transport do swoich zakładów produkcyjnych. ShutterStock
12 grudnia 2018

Przedsiębiorca, któremu skradziono węgiel kupiony wcześniej w kraju, nie zapłaci akcyzy, bo nie jest to opodatkowany ubytek wyrobu węglowego – potwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.

Pytanie zadała spółka energetyczna, która do produkcji prądu wykorzystywała węgiel wolny od akcyzy. Kupowała go w polskich kopalniach, a następnie organizowała transport do swoich zakładów produkcyjnych.

W trakcie takich przewozów zdarzały się kradzieże węgla. Spółka uważała, że nie musi płacić akcyzy od skradzionego surowca. Nie jest to bowiem opodatkowany ubytek wyrobu węglowego. Powstaje on jedynie przy jego przemieszczaniu na terytorium kraju w związku z „wykonaniem czynności stanowiącej przedmiot opodatkowania akcyzą” – argumentowała spółka.

Wskazywała, że w jej przypadku czynność opodatkowana (sprzedaż węgla) występuje najpierw. Transport odbywa się później i ma na celu jedynie dostarczenie surowca do zakładu produkcyjnego. Zwracała uwagę, że opodatkowany ubytek mógłby powstać u niej jedynie przy zakupie węgla z zagranicy.

Potwierdził to dyrektor KIS. Nie miał wątpliwości, że w opisanej sytuacji skradziony węgiel nie będzie opodatkowanym ubytkiem wyrobu akcyzowego. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.