Jeżeli podatnik dostał z powrotem 90 proc. kwoty, którą przekazał na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą, a więc nie otrzymał od proboszcza sprawozdania z wydatkowania jej na ustawowe cele, to nie ma mowy o odliczeniu od dochodu – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
W tej sprawie proboszcz twierdził, że mechanizm przekazywania darowizny, a potem jej zwrotu w 90 proc. w gotówce był rozpowszechniony w środowisku piłkarskim, z którego wywodził się podatnik.
Oliwy do ognia dolało to, że mężczyzna w czasie, gdy przelewał pieniądze, mieszkał we Wrocławiu i spośród 10 263 parafii w Polsce (468 na terenie Dolnego Śląska) zdecydował się wesprzeć akurat tę, która była oddalona od miejsca jego zamieszkania o ponad 170 km. W żaden sposób nie był z nią związany i nic nie wiedział o jej działalności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.