Autopromocja

Jak pomagać powodzianom, by nie musieli rozliczać się z fiskusem

25 maja 2010

Bez konsekwencji podatkowych możemy wspomóc osoby dla nas obce, czyli znajomych, sąsiadów czy przyjaciół, darowizną, której wartość nie przekracza 4902 zł, w okresie pięciu lat.

Naturalnym odruchem w przypadku, gdy naszą rodzinę, sąsiadów czy przyjaciół dotyka dramat powodzi, jest udzielenie im pomocy. Co oczywiste, bezpłatnie. W takim przypadku nie musimy się martwić o kłopoty z fiskusem. Ten co prawda wszelkie nieodpłatne świadczenia każe normalnie opodatkowywać (jako nieodpłatne świadczenia), ale od 2005 roku stoi też na stanowisku, że tzw. pomoc sąsiedzka opodatkowana nie jest. Warto jedynie zadbać o to, by można było tu mówić o świadczeniach wzajemnych. Czyli o pracy na zasadzie: ja pomagam tobie, ty pomagasz mnie.

Formy przekazania

Nieco inaczej wygląda sprawa z darowiznami. I to zarówno tymi dawanymi w pieniądzu, jak i w naturze, czyli w formie przekazania różnych, niezbędnych rzeczy (mebli, żywności, materiałów budowlanych etc.). W tym przypadku musimy pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, dla naszego bezpieczeństwa i po to, by uniknąć w przyszłości problemów, darowizny pieniężne wpłacajmy na konto tego, komu pomagamy. W przypadku darowizn rzeczowych (wspomnianych darowizn w naturze) dobrze byłoby sporządzić dla celów dowodowych pisemną umowę darowizny. W takim przypadku trzeba pamiętać, by wartość darowanych rzeczy określona była według cen rynkowych. Jeśli zatem podarujemy np. cement, za zakup którego trzeba obecnie zapłacić 1 tys. zł, i cegły, warte w punkcie sprzedaży 1 tys. zł, wpisujemy wartość darowanych rzeczy: 2 tys. zł. Prawidłowe określenie wartości darowizny jest istotne, od tego zależy nie tylko to, czy taka darowizna jest zwolniona z podatku, ale także i to, czy obdarowany (poszkodowany w powodzi) będzie musiał sobie dodatkowo zaprzątać głowę składaniem deklaracji do urzędu skarbowego, czy też nie. Warto zatem pomyśleć, by takie rozliczenie mu ułatwić.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.