Autopromocja

Fiskus może dobrać metodę szacowania dochodu

pieniądze3
Sprawa dotyczyła podatnika, który prowadził sklep z częściami do samochodów. Na żądanie urzędu skarbowego przedstawił remanent sporządzony na koniec 2007 r., ale nie miał takiego wykazu za 2006 r.ShutterStock
30 stycznia 2017

Urząd skarbowy może uśrednić marżę dla wszystkich sprzedawanych towarów, jeżeli podatnik przyznał się do narzutów o dużej rozpiętości, a na paragonach i fakturach stosował ogólne nazwy towarów – orzekł NSA.

Sprawa dotyczyła podatnika, który prowadził sklep z częściami do samochodów. Na żądanie urzędu skarbowego przedstawił remanent sporządzony na koniec 2007 r., ale nie miał takiego wykazu za 2006 r. Twierdził, że spalił się on wraz z całą dokumentacją za ten rok. Nie przedłożył też książek serwisowych do zainstalowanych w sklepie kas fiskalnych.

Organ zbadał podatkową księgę przychodów i rozchodów i uznał, że dane w niej zawarte „zaprzeczają zarobkowemu charakterowi” działalności prowadzonej przez podatnika. Wykazany w nich średni narzut w 2007 r. wynosił 1,94 proc. Tymczasem z danych GUS wynikało, że średnia marża w hurtowej i detalicznej sprzedaży części i akcesoriów samochodowych sięgała w tym czasie 22 proc.

W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał, że jego marża wahała się średnio między 10 proc. a 35 proc. Zdarzało się, że na niektóre produkty wynosiła 5 proc., a na inne nawet 140 proc.

Naczelnik urzędu skarbowego uznał więc księgę za nierzetelną i oszacował dochód podatnika z uwzględnieniem średniej 20-proc. marży. Odstąpił tym samym od metod szacowania wskazanych w art. 23 par. 3 ordynacji podatkowej (porównawczej wewnętrznej, porównawczej zewnętrznej, remanentowej, produkcyjnej, kosztowej, udziału dochodu w obrocie).

Przyjął indywidualną metodę szacowania, na którą pozwala art. 23 par. 4 ordynacji. Pod uwagę wziął zeznania podatnika, dane pozyskane od innych przedsiębiorców działających w podobnej branży na terenie powiatu, informacje od dyrektora urzędu kontroli skarbowej oraz dane GUS.

Podatnik twierdził jednak, że właściwsza byłaby metoda porównawcza zewnętrzna.

Z fiskusem zgodziły się sądy obu instancji. WSA w Gorzowie Wielkopolskim stwierdził, że naczelnik urzędu skarbowego nie mógł zastosować metody porównawczej zewnętrznej, bo nawet jeśli istnieją firmy prowadzące zbliżoną działalność, to nie można było porównać cen i marż na poszczególnych produktach. Podatnik stosował bowiem na paragonach i fakturach bardzo ogólne (niezindywidualizowane) nazwy sprzedawanych towarów.

Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił z kolei uwagę na to, że podatnik sam przyznał się do marży wahającej się między 5 proc. a 140 proc. Przyjęty więc przez fiskusa uśredniony narzut w wysokości 20 proc. był prawidłowy, podobnie jak zastosowana metoda szacowania – orzekł NSA. ⒸⓅ

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 26 stycznia 2017 r., sygn. akt II FSK 3851/14.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.