Komentarz GP: Uszczęśliwiani na siłę

Ewa Matyszewska
Ewa MatyszewskaDGP
4 listopada 2008

W ciągu dwóch lat obowiązywania rozprawy podatkowej i podatnicy, i fiskus niechętnie z niej korzystali. Nic dziwnego.

Aby rozprawę przeprowadzić, trzeba zaangażować w to sztab ludzi: podatnika (najlepiej z pełnomocnikiem), przedstawiciela organu prowadzącego postępowanie podatkowe, pracownika organu odwoławczego, protokolanta. Gdy już do rozprawy dojdzie, często sprowadza się ona do tłumaczeń podatnika, który zamiast mieć możliwość konfrontacji z urzędnikiem, jest przesłuchiwany. Kto sam podda się lustracji fiskusa? Nikt. Dla podatników rozprawa miała być ułatwieniem, a jest niemiłym przeżyciem. Tworząc takie regulacje, warto przewidzieć ich skutki. Bez tego wprowadzanie rzekomych ułatwień jest zwykłym uszczęśliwianiem na siłę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.