Tylko państwo nie zarabia na hazardzie

Karty do gry
Oficjalnie rynek hazardu się kurczy, nieoficjalnie to bajeczny interes, przed którym złote czasyShutterStock
27 maja 2013

Wpływy do budżetu z gier – zwłaszcza jednorękich bandytów – i tradycyjnych zakładów są coraz niższe. Świetnie za to ma się e-hazard, bukmacherzy wciąż się reklamują, a i szara strefa działa w najlepsze.

W oficjalnych danych Służby Celnej widać zapaść w każdym segmencie tradycyjnego hazardowego rynku i we wszystkich regionach Polski. Największe spadki mają automaty o niskich wygranych, czyli słynni jednoręcy bandyci. Pod koniec 2012 r. było w całej Polsce 10 973 takich urządzeń, podczas gdy rok wcześniej działało ponad 14 tys., a jeszcze w 2010 r. funkcjonowało aż 55 tys. sztuk. Mniejsze, ale jednak spadki dochodów zanotowały także salony gier na automatach i kasyna. Łącznie rok do roku cała stacjonarna branża zmniejszyła się aż o 10 proc.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.