Wydawać się mogło, że wraz z odejściem czasów PRL skończyły się absurdy dnia codziennego. Duch minionej epoki jednak żyje.
Nałożenie obowiązku aktualizacji danych z jednoczesną niemożnością jego wykonania to surrealizm w czystej formie. Ani urząd gminy, ani urząd skarbowy nie poczuwają się do przyjęcia wypełnionych formularzy. Przedsiębiorca niemal błaga urzędnika, żeby ten przyjął od niego druk aktualizacji. Nie tak miało być w nowej Polsce. Sytuacja przypomina bardziej paranoiczny sen niż rzeczywistość w państwie należącym do Unii Europejskiej.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.