Afery podsłuchowe: Grecja podjęła decyzję w sprawie zakupów Pegasusa i Predatora

Cyberbezpieczeństwo
<p>Wykorzystanie takich programów szpiegujących jak Pegasus i Predator do nielegalnej inwigilacji bada specjalna komisja Parlamentu Europejskiego (PEGA).</p>Shutterstock
9 listopada 2022

Po kolejnym akcie afery podsłuchowej z wykorzystaniem szpiegującego oprogramowania rząd w Atenach zapowiada, że zabroni handlu złośliwymi aplikacjami.

Grecja wykluczy z obrotu Pegasusa i Predatora

Wykluczenie z obrotu takich programów jak Predator i Pegasus rzecznik greckiego rządu Joanis Ikonomu zapowiedział na spotkaniu z dziennikarzami w poniedziałek.

– Grecja stanie się pierwszym krajem w Europie, który zabroni rozpowszechniania złośliwego oprogramowania na swoim terytorium – stwierdził Ikonomu, pytany o kroki, jakie rząd zamierza podjąć w związku z dalszą eskalacją problemu nielegalnych podsłuchów. Dodał, że projekt odpowiedniej ustawy wkrótce trafi do parlamentu i będzie też dotyczył innych „drażliwych kwestii” związanych z aferą Predatora.

Dzień wcześniej miała ona bowiem w Grecji swoją kolejną odsłonę. Lewicowa gazeta „Documento” w niedzielę opublikowała listę ponad 30 osób – polityków, biznesmenów i dziennikarzy – których telefony miały zostać zainfekowane tym złośliwym, służącym do podsłuchiwania oprogramowaniem. Wśród poszkodowanych są m.in. były premier Andonis Samaras, obecni ministrowie spraw zagranicznych i finansów oraz opozycyjni parlamentarzyści. Dziennik „Documento” podkreślił, że wszyscy podsłuchiwani politycy są albo krytykami premiera Kiriakosa Mitsotakisa, albo jego potencjalnymi rywalami w rządzącej partii Nowa Demokracja. Co więcej, według gazety obok Predatora użyto technologii wykorzystywanej przez Narodową Służbę Wywiadu (EIP).

Afera podsłuchowa w Grecji

Podczas briefingu prasowego rzecznik rządu stwierdził, że gazeta przedstawiła zarzuty nielegalnej inwigilacji znanych osób, ale nie zaprezentowała publicznie żadnych dokumentów na poparcie tej tezy. Zastrzegł jednak, że mimo to sprawa „musi zostać i zostanie dokładnie zbadana przez właściwe organy i grecki wymiar sprawiedliwości”. Dodał, że jeśli zarzuty „Documento” się potwierdzą, to „ci, którzy dopuścili się nielegalnych czynów i zwrócili się przeciwko interesowi publicznemu, powinni być ścigani”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.