Minecraft: Nowy kwadratowy świat. Skąd fenomen tej gry?

Minecraft, iPadAir
Minecraft. Gra jakich wiele. Jeszcze bardziej niewinnie wygląda, bo z siermiężną grafiką z czasów Amigi i Commodore, jest reliktem w świecie coraz bardziej oszałamiających wizualnie gier. ShutterStock
3 stycznia 2015

Do napisania tekstu zabierałam się od roku. Ciągle go odkładałam, bo wciąż nie potrafiłam zrozumieć fenomenu Minecrafta

Pierwszego dnia zginęłam po czterech minutach – utonęłam. Drugiego dotrwałam do nocy, ale po zmroku zabił mnie potwór ze świecącymi oczami. Podobnie w kolejnych dniach, choć tym razem próbowałam wykopać jamy w ziemi i skałach. Piątego wydrążyłam tunel w kształcie litery L, ale i tak coś mnie uśmierciło. Szóstego kopałam za głęboko i pochłonęła mnie lawa. Siódmego i ósmego, dziewiątego i dziesiątego znowu kombinowałam z tunelami w ziemi i pagórkach, by ukryć się przed nastaniem nocy i potworami. Bezskutecznie. Jedenastego wreszcie udało mi się wykopać tunel odpowiedniej długości i wejście do niego zakryć piaskiem. O, pierwsza przeżyta noc. Niestety następnego dnia kilka razy wpadłam na kaktusy i znowu zginęłam. Po prostu dzień świstaka. Ale w końcu udało mi się przeżyć trzy z rzędu dni w grze, zbudować stół potrzebny do kolejnych prac, a nawet najeść się i zdobyć punkty doświadczenia, po tym jak rozgryzłam, jak życia pozbawić jedną z cyfrowych kur.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.