Promocja udająca tekst słono kosztuje

Praca zdalna przy komputerze. Home office
<p>Wyrok TSUE dotyczy sporu, jaki od lat toczy się w Niemczech.</p>Shutterstock
6 września 2021

Nawet jeśli firma nie zapłaciła wprost pieniędzy za artykuł w internecie czy gazecie, to może on zostać uznany za kryptoreklamę. Wystarczy nawet udostępnienie darmowych zdjęć.

Firmy zamiast oznaczonej reklamy coraz częściej wolą płacić za przekaz, który imituje materiał prasowy. O ile tradycyjne gazety jeszcze się przed tym wzbraniają, o tyle w przypadku treści publikowanych w internecie coraz trudniej odróżnić informację od reklamy. Niektórzy influencerzy publikują oficjalne cenniki za to, że na swym kanale czy blogu wspomną o produkcie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png