Zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów poznańskiej spółce Farma Mleka postawił prezes Urzędu Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. Spółka namawiała do zainwestowania co najmniej 7,5 tys. zł w stado krów mlecznych, obiecując zyski nawet do 16 proc. rocznie. Szef UOKiK twierdzi, że konsumenci otrzymywali od przedsiębiorcy nieprawdziwe informacje, które mogły wpłynąć na ich decyzję o zainwestowaniu pieniędzy.
W materiałach reklamowych i podczas zdalnych spotkań z inwestorami firma chwaliła się, że posiada liczne stada zwierząt oraz współpracuje z kilkoma gospodarstwami rolnymi i mleczarniami. Pracownik UOKiK, korzystając z instytucji tajemniczego klienta, wziął udział w jednym z webinariów dla potencjalnych inwestorów. Prezes Farmy Mleka miał tam przekazywać nieprawdziwe informacje, podkreślając przy tym bezpieczny charakter inwestycji. Zapewniał chociażby, że jego spółka posiada ok. 300 zwierząt, podczas gdy z informacji uzyskanych przez UOKiK od Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że zarejestrowanych przez firmę krów było raptem 11. W dodatku ta niezbyt imponująca liczba jeszcze się skurczyła, gdy w lutym padło sześć zwierząt. UOKiK dotarł również do jedynego gospodarstwa, z którym Farma Mleka miała podpisaną umowę o współpracy. Okazało się, że kontrakt został zerwany w kwietniu 2021 r., bo spółka nie wywiązała się ze zobowiązania do zakupu ustalonej liczby krów i nie ubezpieczyła stada. Według UOKiK firma nie miała też żadnej umowy z mleczarnią.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.