Autopromocja

Opłata reprograficzna na ostatniej prostej

prawo autorskie copyright
<p>Zastrzeżenia ekspertów wzbudza też objęcie opłatą urządzeń elektronicznych umożliwiających utrwalanie, a nie tylko zwielokrotnianie.</p>ShutterStock
4 lipca 2022

Ponad pół miliarda złotych mają wynieść wpływy z nowej daniny pobieranej od komputerów, tabletów i nośników – szacuje resort kultury.

Takie dane zawarto w ocenie skutków regulacji najnowszej wersji projektu ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Przewiduje ona wsparcie dla najmniej zarabiających artystów. Mają oni otrzymywać dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Pieniądze będą pochodzić z opłaty reprograficznej od urządzeń pozwalających na kopiowanie muzyki, filmów czy książek oraz czystych nośników. Jest ona pobiera już teraz, ale ma wzrosnąć kilkudziesięciokrotnie. Maksymalna ma wynieść 4 proc. ceny urządzenia.

- Trudno o gorszy moment na tego typu zmiany. Inflacja szaleje, rząd wprowadza programy mające łagodzić jej skutki, a jednocześnie planuje wprowadzenie przepisów, które spowodują jeszcze większy wzrost cen. Bo co do tego, że ceny urządzeń wzrosną, nie mam żadnych wątpliwości. Ostatecznie za wsparcie dla artystów, skądinąd bez wątpienia potrzebne, zapłacą więc konsumenci - mówi Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.