Firmy, które bagatelizują wystąpienia pokontrolne UOKiK, słono za to płacą

UOKiK
Uprawnienie prezesa UOKiK do nałożenia na przedsiębiorcę kary pieniężnej ma charakter uznaniowyShutterstock
9 stycznia 2024

Gdy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdzi naruszenia w danej firmie i wezwie ją do przedstawienia wyjaśnień, a następnie zmiany kwestionowanych praktyk, podmiot ten powinien jak najszybciej się do tego zastosować.

Przekonało się o tym w ostatnim czasie wiele platform internetowych. Prezes UOKiK przeprowadził wśród nich wzmożone kontrole, sprawdzając prawidłowość praktyk związanych z rozszerzonymi obowiązkami informacyjnymi wynikającymi z przepisów wdrażających tzw. dyrektywę Omnibus. Aż w 19 przypadkach stwierdzono naruszenie ustawy o prawach konsumenta i wezwano przedsiębiorców do przedstawienia wyjaśnień oraz zmiany kwestionowanych praktyk. Najczęstsze uchybienia dotyczyły braku informacji o tym, że sprzedający na platformie podmiot jest przedsiębiorcą oraz rozproszenia informacji o podziale obowiązków pomiędzy platformą a sprzedawcami w kilku dokumentach. Większość przedsiębiorców (m.in. Glovo, Uber Eats, Pyszne.pl, Aliexpress, Wakacje.pl, FREE NOW, Uber, Bolt, Facebook, Empik, Amazon czy Allegro) po interwencji prezesa UOKiK zmieniło swoje działania lub zadeklarowało wprowadzenie modyfikacji zgodnych z ustawą. Ale były też takie, które zdecydowały się nie zareagować na zastrzeżenia UOKiK (np. Zalando, Booking i Travelist) – ani nie wprowadziły zmian w komunikowaniu informacji konsumentom ani nie wyraziły zamiaru ich wdrożenia.

Konsument pozbawiony wiedzy

W związku z tym wobec tych spółek postawiono zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Ich klienci (konsumenci) nie otrzymali bowiem wyraźnej informacji o tym, czy prezentowana im oferta pochodzi od przedsiębiorcy, czy osoby fizycznej (niebędącej przedsiębiorcą) oraz jaki jest podział obowiązków między platformą a sprzedającymi lub usługodawcami. Zdaniem prezesa UOKiK u kontrolowanych podmiotów powstało ryzyko pozbawienia konsumentów dostępu do ważnych informacji, a w konsekwencji nie było mowy o świadomym zawieraniu transakcji na jasnych i przejrzystych zasadach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.