Organy ochrony konsumentów w UE zaczynają się przyglądać praktykom washingowym. Od wielu miesięcy głównym podejrzanym jest greenwashing, jednak w kolejce do ścigania już czekają social washing, pinkwashing i pozostałe odcienie wprowadzania konsumentów w błąd. Sprawcom grożą surowe sankcje finansowe.
Greenwashing jest jednym z najmodniejszych ostatnio pojęć z zakresu prawa konsumenckiego. To zbiorcze określenie praktyk rynkowych, które nieuczciwie wykorzystują coraz większą wrażliwość ekologiczną konsumentów. Polega on m.in. na oznaczaniu produktów jako ekologiczne, mimo że w rzeczywistości takimi nie są. Nierzetelni przedsiębiorcy stosują tego rodzaju praktyki po to, by zbudować pozytywny wizerunek marki i zarabiać na ekologicznym nastawieniu nabywców. Zjawisko to przybiera na sile w ostatnich latach, na fali coraz liczniejszych doniesień o kryzysie klimatycznym, negatywnym wpływie światowej gospodarki na środowisko i związanych z tym obaw. Jest jedną z wyjątkowo perfidnych metod nieuczciwego marketingu: żeruje na strachu o przyszłość i poczuciu winy za teraźniejszość. Świadomi konsumenci nie chcą się przyczyniać do katastrofy klimatycznej. Green washing daje im fałszywy spokój.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.