Firmy rodzinne: Biznes, czyli najważniejsze dziecko w rodzinie

Katarzyna Gierczak-Grupińska (z lewej) opowiada, że dzieciństwo spędziła w firmie Gelg, którą założyli jej rodzice.
Katarzyna Gierczak-Grupińska (z lewej) opowiada, że dzieciństwo spędziła w firmie Gelg, którą założyli jej rodzice. Fot Archiwum prywatneDziennik Gazeta Prawna
25 października 2013

Firma rodzinna jest tak silna, jak rodzina, która ją tworzy. Jeśli w domu coś nie gra, szybko odbije się to na kondycji przedsiębiorstwa. Jeśli biznes szwankuje, silna rodzina z problemem sobie poradzi. Pod warunkiem że pozwoli jej na to nasze niedoskonałe prawo.

Zofia Drohomirecka stała przed bramą cmentarza Rakowickiego w Krakowie. Zrozpaczona. Właśnie zmarł jej mąż, Krzysztof Drohomirecki. Zupełnie niespodziewanie. Miał 52 lata. Trzeba było załatwiać formalności pogrzebowe. Nagle zadzwonił telefon: znajomy, pracownik urzędu skarbowego, dowiedział się, co się stało. – Nie mogę teraz rozmawiać, muszę zająć się pogrzebem – chciała zakończyć połączenie, ale rozmówca jej przerwał: – Pogrzeb nie ucieknie. Musi pani ratować firmę, bo ta już nie istnieje. Razem z mężem zmarł NIP, a to podstawa. Proszę natychmiast jechać do urzędu miasta, założyć własną działalność gospodarczą. Trzeba załatwić formalności w ZUS i skarbówce. Proszę też wyrzucić wszystkie kasy fiskalne i kupić nowe. Albo musi pani zamknąć wszystkie lokale, bo używanie starych będzie przestępstwem karnoskarbowym – usłyszała.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.