Odległe Hawaje i bliższa nam Hiszpania, Islandia i Niemcy, Australia, ale i Austria, Wielka Brytania i Indie – siedzenia autobusowe, w których produkcji wyspecjalizowała się firma Ster z Poznania, to bez dwóch zdań produkt globalny. Ale sama firma za globalną się nie uważa. Przeciwnie, jej prezes Maciej Szymański powtarza w kółko, że to firma rodzinna.
W jej prowadzenie zaangażowane są aż trzy pokolenia. Ojciec Macieja, Ludwik, pracował w Sterze do ostatniego dnia swojego życia, podczas gdy teść Ryszard Babula nadal jest aktywny zawodowo, i to mimo swoich 82 lat. Małżonka Szymańskiego, Beata, niedługo doktor nauk ekonomicznych, zasiada w zarządzie i odpowiada za księgowość oraz sprawy kadrowe. Swojego syna Sebastiana prezes nazywa motorem napędowym Stera, a oficjalnie członkiem drużyny Stera jest także córka Anna, która jeszcze uczy się w liceum.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.