Buczek: W Polsce trudno upaść

Piotr Buczek
Piotr Buczek, zastępca kierownika działu branże i firmy DGP / fot. Bartlomiej Molga
12 lutego 2014

Zbankrutować to ani grzech, ani wstyd, o ile oczywiście zakładamy, że przedsiębiorca działa uczciwie. Często to zwyczajne biznesowe rozwiązanie, pozwalające sensownie zakończyć nieudane przedsięwzięcie i podjąć nowe. Jim Rogers, inwestor i były wspólnik George’a Sorosa, twierdzi nawet, że dobrze jest zbankrutować, przynajmniej raz. To doświadczenie, które może nauczyć właściciela firmy więcej niż niejedna ekonomiczna uczelnia.

Amerykanie uczyli się jednak tej ekonomicznej prawdy przez stulecia i w dodatku stworzyli skuteczne mechanizmy pozwalające wielokrotnie upadać i podnosić się, próbować sił w różnych dziedzinach. Dlatego w USA korzysta się z tego narzędzia powszechnie i bez wstrętu. U nas często porażka oznacza odium, które może się ciągnąć za „nieudacznym” przedsiębiorcą w nieskończoność.

Pozostało 55% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.