Zapewne obco może brzmieć termin reprezentatywni partnerzy społeczni, ale jeśli pojawią się określenia: Ogólnopolska Organizacja Związków Zawodowych (OPZZ), Forum Związków Zawodowych (FZZ), Związek Rzemiosła Polskiego (ZRP), Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, Business Centre Club (BCC) czy NSZZ „Solidarność”, większość czytelników nie tylko uzna nazwy tych organizacji za brzmiące znajomo, ale będzie w stanie wskazać liderów poszczególnych z nich. Dlaczego zatem posługujemy się tak dziwnie (na pierwszy rzut oka) brzmiącą nomenklaturą?
Geneza samego nazewnictwa „partner społeczny” ma swoje źródła już w traktacie o funkcjonowaniu UE i dotyczy wspólnego określania organizacji pracowników i pracodawców. Artykuł 155 nadaje europejskim partnerom społecznym wyjątkową kompetencję do zawierania wiążących umów zbiorowych, a na polskim gruncie partnerami społecznymi określa się strony dialogu społecznego – dialogu pomiędzy reprezentacją pracodawców i pracowników a administracją.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.