Brak lekarzy w systemie ratownictwa to już standard, ale coraz częściej stacje pogotowia zaczynają odczuwać również brak ratowników. Niektórzy wojewodowie już na to reagują.
O brakach kadrowych ratownicze związki alarmują już od dłuższego czasu. Ratownicy wolą pracować w szpitalach – mają tam lepsze warunki i większe pieniądze. I choć na razie nie ma mowy o zmniejszaniu liczby karetek, coraz trudniej zapewnić im pełną obsadę. Zwłaszcza w zespole trzyosobowym.
Roszady w karetkach
Na razie problemy z obsadą to jednostkowe przypadki, choć słyszy się o nich coraz częściej. Na siedem urzędów wojewódzkich, które odpowiedziały na nasze pytania w tej sprawie, tylko jeden przyznał się do związanych z tym kłopotów, pięć zadeklarowało, że takich sygnałów nie otrzymują. Wszystkie natomiast borykają się z brakiem lekarzy. Dlatego coraz większa liczba karetek specjalistycznych („S”) przekwalifikowywanych jest na podstawowe („P”, czyli bez lekarza w składzie). A kolejne wnioski czekają na rozpatrzenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.