Jankowski: Lekarz jest tylko człowiekiem. To już zmierzch bogów [WYWIAD]

Łukasz Jankowski
<p>Łukasz Jankowski nowy prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, były uczestnik strajku rezydentów, najmłodszy szef NIL</p>PAP Archiwum / Marcin Obara
19 czerwca 2022

Ministerialny projekt nie zdejmuje z nas odpowiedzialności całkowicie. Tylko z tych, którzy zgłoszą, że zrobili coś źle. Tymczasem zdarza się, że lekarz często nie zdaje sobie sprawy z tego, że coś poszło nie tak

Z Łukaszem Jankowskim rozmawiają Klara Klinger i Agata Szczepańska

Strajkują tylko po to, by dostać więcej pieniędzy - tak coraz częściej się myśli o lekarzach. Jak pan się czuje, zostając twarzą tego środowiska?

To prawda, że kolejne protesty kojarzą się społeczeństwu m.in z walką o wynagrodzenie. Nie da się temu zaprzeczyć, ale prawda jest taka, że po pierwsze, ostatnie protesty dotyczyły raczej sytuacji w ochronie zdrowia, a po drugie, my sami też jesteśmy zmęczeni ciągłym dopominaniem się o godną płacę. Wydawało się, że sprawę załatwi ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, która pokaże ścieżkę dojścia do oczekiwanych stawek.

Mówi pan o ustawie, która traktuje środowisko medyczne jako odrębną grupę pracowników i w której jest zapisane, że minimalna płaca lekarza nie może być niższa niż 8,2 tys. zł brutto miesięcznie…

Tak. Ale środowisko lekarskie od lat konsekwentnie domaga się trzech średnich krajowych dla specjalisty i dwóch dla lekarza bez specjalizacji. Zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz nie ma pieniędzy na spełnienie tych postulatów, ale liczyliśmy, że w ustawie będzie rozłożona na lata droga dojścia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.