Szczepionkowi nacjonaliści. Dostawy nowym źródłem napięć między UE a Londynem

Szczepionka
<p>Według Światowej Organizacji Zdrowia „szczepionkowy nacjonalizm” może doprowadzić do przedłużenia pandemii</p>Shutterstock
15 marca 2021
aktualizacja 15 marca 2021

Tarcia zaczęły się, kiedy Europejska Agencja Leków dopuściła do użycia pod koniec stycznia preparat szwedzko-brytyjskiego koncernu AstraZeneca. Okazało się, że producent nie będzie mógł zrealizować zapowiadanych dostaw, bo – jak sam tłumaczył – ma problemy z produkcją. W Brukseli szybko zorientowano się, że takich trudności koncern nie ma w dostawach na Wyspy.

 Dlatego Komisja Europejska wprowadziła rejestr eksportu, zmuszając wszystkie firmy produkujące szczepionki na terenie UE do meldowania, ile szczepionek wywożą do krajów trzecich. Przy okazji pojawił się pomysł, by przywrócić kontrolę na granicy północnoirlandzkiej, co podniosło ciśnienie w Londynie (KE szybko się z tego wycofała).

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.