Sprawa dotyczyła Romana B., który prowadził prywatną klinikę stomatologii i chirurgii szczękowej. On sam zajmował się także leczeniem pacjentów jako chirurg dentysta.
Problem polegał na tym, że nigdy nie był dentystą. Ukończył bowiem przed prawie 40 laty studia medyczne ogólne i miał dyplom lekarza medycyny. Natomiast w 1992 r. udało mu się uzyskać zgodę ówczesnego lekarza wojewódzkiego na przystąpienie do egzaminu specjalizacyjnego z zakresu chirurgii stomatologicznej, który zdał z wysokimi ocenami. Od tej pory z powodzeniem prowadził praktykę chirurga dentysty.
Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.