Wicepremier Mateusz Morawiecki w walce o wzrost PKB, miejsca pracy i rozwój polskiej gospodarki nie cofnie się przed niczym. Świetnie, tylko są jakieś granice. Otóż, częściowe uzależnienie dofinansowania na refundację leków od lokalizacji fabryk produkujących je, są już przesadą. Podobnie jak branie pod uwagę obrotu producenta. Dlaczego? Na szali jest bowiem zdrowie Polaków, którzy już teraz nie są rozpieszczani, zwłaszcza jeśli chodzi o dopłaty do leków innowacyjnych. Niewiele z nich znajduje się na liście refundacyjnej. Powód?
Państwa na to nie stać. W efekcie zamiast korzystać z najnowszych zdobyczy rynku farmaceutycznego, chorzy często nadal muszą stosować specyfiki starszej generacji. Aby było ciekawiej, nowe przypisy miały właśnie przyczynić się do większej dostępności terapii innowacyjnej. Niestety, jak wynika z projektu, chodzi przede wszystkim o innowacyjność, która ma stymulować wzrost gospodarczy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.