Zarabiają na przychodniach, tracą na szpitalach. Pandemia napędziła klientów niepublicznej służbie zdrowia

Nawet o kilkadziesiąt procent w niektórych placówkach prywatnych zwiększyła się liczba pacjentów, którzy zdecydowali się zapłacić za wizytę. Przedstawiciele rynku prywatnej opieki medycznej mówią wprost: to brak dostępności publicznej służby zdrowia przymusił do tego chorych. Jednak głównie dotyczy to lekarzy rodzinnych i specjalistów. W szpitalnictwie prywatnym sytuacja się pogorszyła.
lekarzShutterStock
9 grudnia 2020

Jak do specjalisty i na diagnostykę to prywatnie – z sondy DGP wynika, że pandemia napędziła klientów niepublicznej służbie zdrowia.

Nawet o kilkadziesiąt procent w niektórych placówkach prywatnych zwiększyła się liczba pacjentów, którzy zdecydowali się zapłacić za wizytę. Przedstawiciele rynku prywatnej opieki medycznej mówią wprost: to brak dostępności publicznej służby zdrowia przymusił do tego chorych. Jednak głównie dotyczy to lekarzy rodzinnych i specjalistów. W szpitalnictwie prywatnym sytuacja się pogorszyła.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png