Pacjenci czekają, zaległości rosną, a po koronawirusie kolejki do przychodni się wydłużą

Obecnie niektóre świadczenia są wykonywane zgodnie z planem, ale część odłożono albo udzielane są zdalnie, a jeszcze inne odgórnie zamrożono. Rehabilitacja należy do tych ostatnich. Fizjoterapeuci ostrzegają, że skutki jej zaniechania trzeba będzie długo odrabiać, a kolejki już przed epidemią były rekordowe.
RehabilitacjaShutterStock
29 kwietnia 2020

Odłożenie zabiegów, które nie są bezwzględnie konieczne, na początku pandemii przyjęto ze zrozumieniem. Im dłużej jednak ona trwa, tym trudniej zdefiniować, co jest pilnym świadczeniem z punktu widzenia pacjenta.

– W tej chwili większość chorych w Polsce jest już od półtora miesiąca bez rehabilitacji. Nawet jeśli nie zagraża to ich życiu, nie pozostanie bez konsekwencji. Skutki unieruchomienia już po trzech dniach występują w ośrodkowym układzie nerwowym, po tygodniu w kościach, po miesiącu widać już u pacjentów zaniki mięśniowe – mówi Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów (KIF).

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.