Po tym, jak dodatek dla pielęgniarek włączono do podstawy wynagrodzenia, powinien on być brany pod uwagę przy ustalaniu kwoty świadczeń wypłacanych podczas choroby lub urlopu macierzyńskiego.
Tak wynika ze stanowiska resortu rodziny przekazanego Stowarzyszeniu Pielęgniarki Cyfrowe. O tym, że na lipcowym porozumieniu z resortem zdrowia część pielęgniarek i położnych straciła, DGP informował już w zeszłym roku. Spowodowało ono, że od 1 września 2018 r. dodatek, który otrzymują pielęgniarki – tzw. zembalowe, stał się częścią płacy zasadniczej. Dla większości z nich to korzystna zmiana, jednak nie dla tych, które przebywały na zwolnieniach lekarskich lub urlopach rodzicielskich. Dodatek był bowiem wypłacany również pielęgniarkom nieobecnym w pracy. Po włączeniu go do podstawy wynagrodzenia został zlikwidowany, a nie wszyscy pracodawcy uwzględnili go przy ustalaniu wysokości zasiłków macierzyńskich i chorobowych. Zatem część pielęgniarek straciła dodatkowe pieniądze, a na podwyżkę musi poczekać do czasu powrotu do pracy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.