Ceny paliw mogą przestać rosnąć w dotychczasowym tempie. Po gwałtownej zwyżce notowań ropa Brent wyraźnie potaniała, a Arabia Saudyjska uruchamia alternatywne kanały eksportu, które mają ograniczyć skutki uszkodzenia ważnego rurociągu. Dla polskich kierowców nie oznacza to jednak szybkiego powrotu taniego tankowania. Szczególnie napięta pozostaje sytuacja na rynku oleju napędowego.
Jeszcze kilka dni temu sytuacja na rynku ropy wyglądała bardzo niepokojąco. W piątek 11 września cena Brent zbliżyła się do 110 dolarów za baryłkę, osiągając w trakcie handlu 109,97 dol. Wzrost napędzały przede wszystkim obawy o dostawy z Arabii Saudyjskiej po uszkodzeniu strategicznego rurociągu i problemach z załadunkiem surowca w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym.
W drugiej połowie tygodnia sytuacja zaczęła się jednak odwracać. W czwartek cena Brent momentami spadała o ponad 3 proc., schodząc w okolice 102 dol. za baryłkę. Sesję zakończyła na poziomie 104,82 dol. W piątek 18 września przecena była kontynuowana. Według Reutersa Brent traciła około 2 proc. i była notowana na poziomie około 102,53 dol. za baryłkę. Była to trzecia kolejna sesja spadków.
To istotna zmiana, ponieważ jeszcze na początku tygodnia rynek wyceniał ryzyko długotrwałego ograniczenia saudyjskiego eksportu. Teraz inwestorzy coraz mocniej biorą pod uwagę scenariusz, w którym przynajmniej część zakłóceń zostanie stosunkowo szybko zneutralizowana.
Arabia Saudyjska zwiększa dostawy ropy przez Oman
Najważniejszym czynnikiem uspokajającym rynek są działania Saudi Aramco. Arabia Saudyjska zaczęła oferować azjatyckim rafineriom dodatkowe partie ropy z wykorzystaniem przeładunków statek–statek w rejonie portu Sohar w Omanie.
Reuters podał 18 września, powołując się na źródła handlowe, że Saudi Aramco planuje w okresie września i października wyeksportować około 60 mln baryłek ropy z portu Ras Tanura z wykorzystaniem transferów w Sohar. Wśród odbiorców dodatkowego surowca wymieniane są rafinerie w Chinach, Korei Południowej, Indiach i Japonii.
Saudi Aramco zaoferowało między innymi gatunki Arab Light, Arab Medium i Arab Heavy. Takie działania mają częściowo zrekompensować problemy z eksportem przez Janbu i ograniczyć presję na ceny.
Amerykański sekretarz energii Chris Wright sygnalizował jednocześnie możliwość stosunkowo szybkiego częściowego przywrócenia przepustowości saudyjskiego rurociągu Wschód–Zachód. Według informacji Reutersa Arabia Saudyjska pracuje nad odtworzeniem około połowy jego możliwości przesyłowych.
Saudyjski rurociąg Wschód–Zachód kluczowy dla rynku
Znaczenie tej infrastruktury jest ogromne. Rurociąg Wschód–Zachód umożliwia transport surowca z pól naftowych we wschodniej części Arabii Saudyjskiej do terminali nad Morzem Czerwonym. Pozwala tym samym ominąć cieśninę Ormuz, której funkcjonowanie w warunkach konfliktu na Bliskim Wschodzie pozostaje jednym z największych źródeł ryzyka dla światowego rynku energii.
Po atakach uszkodzone zostały trzy przepompownie rurociągu. Załadunek w Janbu został wstrzymany, a Arabia Saudyjska odwołała część dostaw przeznaczonych dla odbiorców europejskich. Reuters informował wcześniej, że także Orlen musiał poszukiwać alternatywnych dostaw surowca po ograniczeniu saudyjskich przesyłek do Europy.
Według handlowców cytowanych przez Reutersa długotrwałe wyłączenie trasy mogłoby zagrozić przepływom odpowiadającym nawet około 4 proc. światowej podaży ropy. To właśnie obawa przed takim scenariuszem doprowadziła wcześniej do gwałtownego wzrostu notowań.
Rynek nadal nie zakłada jednak pełnego powrotu do normalności. Ceny pozostają powyżej 100 dol. za baryłkę, ponieważ infrastruktura energetyczna na Bliskim Wschodzie w dalszym ciągu narażona jest na ataki, a przepływ tankowców przez cieśninę Ormuz pozostaje ograniczony.
Cena diesla większym problemem niż cena ropy
Dla polskich kierowców notowania samej ropy nie są jedyną zmienną decydującą o kosztach tankowania. Szczególnie dobrze widać to w przypadku oleju napędowego.
Europejskie kontrakty terminowe na diesel znalazły się w tym tygodniu na ekstremalnie wysokich poziomach. We wtorek notowania sięgały około 1575 dol. za tonę, czyli w przeliczeniu około 1,33 dol. za litr. W czwartek nastąpiło wyraźne cofnięcie – kontrakty taniały o ponad 3 proc., do około 1496 dol. za tonę, czyli około 1,26 dol. za litr.
Skala wcześniejszego wzrostu pozostaje jednak ogromna. Od początku roku olej napędowy podrożał na rynku europejskim znacznie mocniej niż sama ropa. To tłumaczy, dlaczego przecena Brent nie musi zostać szybko i w podobnej skali przeniesiona na pylony polskich stacji.
Ceny hurtowe paliw zależą bowiem nie tylko od kosztu surowca, ale również od notowań gotowych produktów na rynku europejskim, kursu dolara, kosztów transportu, sytuacji rafinerii oraz dostępności benzyny i oleju napędowego.
Rekordowe ceny paliw w Polsce
Wysokie notowania produktów naftowych są już bardzo dobrze widoczne w Polsce. Według danych e-petrol.pl z 16 września średnia cena litra benzyny Pb95 wynosiła 7,99 zł, natomiast za litr oleju napędowego trzeba było płacić przeciętnie 8,89 zł.
Benzyna Pb98 kosztowała średnio 8,79 zł za litr, a autogaz 3,08 zł. e-petrol.pl wskazywał przy tym, że olej napędowy ustanowił historyczny rekord cenowy.
Jeszcze przed najnowszym spadkiem cen ropy portal prognozował na okres od 14 do 20 września ceny Pb95 w przedziale 7,86–7,99 zł za litr oraz diesla na poziomie 8,94–9,07 zł. Dla Pb98 prognozowany przedział wynosił 8,74–8,87 zł, a dla LPG 2,96–3,05 zł za litr.
Wyraźna przecena ropy i diesla na rynku hurtowym zmniejsza ryzyko kolejnej gwałtownej fali podwyżek. Nie oznacza jednak, że ceny na stacjach natychmiast zaczną spadać. Zmiany na rynku międzynarodowym trafiają do hurtu i detalu z opóźnieniem, a marże oraz zapasy kupione wcześniej po wysokich cenach mogą przez pewien czas ograniczać skalę obniżek.
Ataki na rosyjskie rafinerie ograniczające podaż paliw
Dodatkowym problemem pozostaje ograniczona podaż produktów rafineryjnych. W czwartek 17 września ukraiński atak dronowy uszkodził rafinerię Slavneft-YANOS w rosyjskim Jarosławiu. Według Reutersa zakład wstrzymał przerób ropy.
Uszkodzona została instalacja destylacji AVT-3 o zdolności przerobu około 17 140 ton surowca na dobę. Odpowiada ona za około 40 proc. mocy przetwórczych zakładu. Kolejna instalacja, AVT-4, zapewniająca około 33 proc. mocy, znajdowała się już w remoncie po wcześniejszym ataku z 28 sierpnia.
Rafineria w Jarosławiu może przerabiać około 300 tys. baryłek ropy dziennie, czyli około 15 mln ton rocznie. W 2024 r. wyprodukowała między innymi około 4 mln ton oleju napędowego i 2,6 mln ton benzyny. Problemy tak dużego zakładu dodatkowo ograniczają dostępność paliw w regionie.
To szczególnie istotne dla diesla. Goldman Sachs wskazywał, że obawy o niedobór oleju napędowego oraz wysokie marże skłaniają rafinerie do zwiększania jego produkcji kosztem benzyny. Jednocześnie ataki na rosyjskie zakłady, ograniczenia eksportowe i problemy rafinerii na Bliskim Wschodzie utrzymują napięcie po stronie podaży.
Brent między 85 a 95 dolarów tylko przy uspokojeniu sytuacji
Dalszy kierunek cen pozostaje w dużej mierze uzależniony od wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Singapurski DBS Bank zakłada w scenariuszu bazowym, że w czwartym kwartale napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem może osłabnąć. W takim wariancie cena ropy Brent mogłaby ustabilizować się w przedziale 85–95 dol. za baryłkę.
Nie jest to jednak prognoza bezwarunkowa. Suvro Sarkar z DBS zwracał uwagę, że utrzymywanie się ataków i problemów transportowych w rejonie cieśniny Ormuz może ponownie skierować notowania nawet w okolice 120 dol. za baryłkę.
Dla kierowców oznacza to, że obecny spadek cen ropy jest przede wszystkim sygnałem zmniejszenia presji wzrostowej. Trwalsze obniżki na stacjach będą zależały nie tylko od Brent, ale przede wszystkim od dalszego spadku cen benzyny i diesla na europejskim rynku hurtowym oraz od tego, czy Arabia Saudyjska rzeczywiście zdoła szybko odbudować swoją logistykę eksportową.
Źródła:
- Reuters, 18 września 2026 r. – notowania ropy Brent, sytuacja saudyjskiego rurociągu Wschód–Zachód i działania zmierzające do przywrócenia dostaw.
- Reuters, 18 września 2026 r. – zwiększenie eksportu Saudi Aramco przez Ras Tanura i transfery w Sohar; około 60 mln baryłek planowanych na wrzesień i październik.
- Reuters, 16 września 2026 r. – dodatkowe dostawy Saudi Aramco dla azjatyckich rafinerii przez Oman.
- Reuters, 15 września 2026 r. – ograniczenie saudyjskich dostaw do Europy i poszukiwanie alternatywnych źródeł ropy przez Orlen.
- Reuters, 17 września 2026 r. – zamknięcie przerobu ropy w rafinerii w Jarosławiu po ataku dronowym.
- Reuters, 17 września 2026 r. – ceny Brent, sytuacja diesla oraz prognoza DBS Banku.
- e-petrol.pl – średnie ceny detaliczne paliw w Polsce z 16 września 2026 r. oraz prognoza cen na 14–20 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)