Jazda pod prąd. Przepraszam cię BMW, dziękuję ci Fordzie

Jazda pod prąd. Przepraszam cię BMW, dziękuję ci Fordzie
fot. Materiały PrasoweDGP
2 sierpnia 2019

Od pewnego czasu marzy mi się youngtimer. Taki samochód, który nie jest już zbyt młody, ale też nie jest jeszcze stertą złomu o wartości paczki wilgotnych zapałek. Coś klasycznego, rzadkiego, niebanalnego, przykuwającego uwagę, nabierającego wartości. Auto, które w latach 90. było synonimem luksusu i kosztowało krocie, a dzisiaj można je kupić w cenie nowego auta miejskiego. Samochód, na którego bocznej szybie jako dzieciak zostawiałem odcisk nosa i języka, sprawdzając, ile ma na liczniku.

4283050-.png

Po głowie chodziły mi dwa modele: Mercedes SL500 i BMW 850i, oba mniej więcej z połowy lat 90. Wozy, które w swoich czasach były drogowymi statkami kosmicznymi i wraz z Sabriną głównymi bohaterami wielu nieprzyzwoitych snów u facetów w każdym wieku. Byłem zakochany w SL-u i 850i jako nastolatek i przez około ćwierć wieku to uczucie ani trochę mi nie przeszło. Aż do środy. Bo w środę wsiadłem do bmw 850i i w pięć minut nie tylko się odkochałem, ale zdążyłem nawet wziąć rozwód z pomysłem, by sprawić sobie jakieś auto z młodzieńczych marzeń.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.