Autopromocja

PKP PLK kontra Astaldi, czyli spór o najgłośniejszą inwestycję kolejową

Tory kolejowe
PKP PLK same regulują płatności na rzecz podwykonawców.ShutterStock
3 grudnia 2018

Prawie 250 mln zł kary domagają się PKP PLK od Astaldi za zerwanie kontraktu na budowę linii kolejowej. Wykonawca twierdzi, że to on skutecznie odstąpił od umowy.

3936004-gra-o-setki-milionow-zlotych.jpg
Gra o setki milionów złotych

O zerwaniu dwóch kontraktów na przebudowanie odcinków dwóch linii kolejowych: nr 7 i E95 zrobiło się głośno na początku października, po protestach podwykonawców, którzy od dłuższego czasu nie dostawali zapłaty. Astaldi, lider konsorcjum, oświadczyło, że pod koniec września to ono odstąpiło od umowy z powodu braku możliwości renegocjowania umów pomimo drastycznego wzrostu cen materiałów budowlanych. PKP PLK wezwały firmę do kontynuowania prac, a gdy ta ich nie podjęła, 5 października same odstąpiły od umowy, uznając, że winę za to ponoszą wykonawcy.

Będzie proces

PKP PLK same regulują płatności na rzecz podwykonawców. Jak wynika z udzielonej ostatnio odpowiedzi na interpelację poselską dotyczącą zerwania kontraktu na przebudowę odcinka Dęblin – Lublin, środki na to pochodzą z uzyskanej gwarancji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.