Wysiłek samorządów w przywracaniu lokalnych połączeń może zostać zniweczony. Przewoźnicy, którzy tracą wpływy z biletów, lada chwila znikną z rynku. Pieniądze są, ale by z nich skorzystać, potrzebne są zmiany w prawie.
Bez pasażerów ani rusz
Od poniedziałku przez dwa tygodnie całkowicie zamknięte zostały placówki oświatowe, przewoźnicy zawiesili więc przewozy szkolne. Tymczasem sprzedaż ulgowych biletów miesięcznych dla uczniów i refundacja ulg z tego tytułu to ok. 80 proc. udziału w koszyku przychodów.
– Jeżeli wskutek przedłużenia okresu wstrzymania zajęć szkolnych nabywcy indywidualni i gminy nie kupią biletów na kwiecień, przewoźnicy tego nie wytrzymają – ostrzega Marcin Gromadzki z Public Transport Consulting.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.