LOT nie chce zwalniać personelu, ale proponuje obniżkę pensji na trzy lata

– To skandaliczna propozycja. Skąd zarząd wziął te trzy lata? Jeśli wiele rejsów udałoby się przywrócić za kilka miesięcy, to dlaczego mamy latać za obniżone − i to aż tak – wynagrodzenie? – powiedziała nam Agnieszka Szelągowska z największego w spółce związku zrzeszającego stewardesy.
samolot 2ShutterStock
20 kwietnia 2020

Szykuje się ostry spór zarządu ze związkami, które nie godzą się na skalę i zakres cięcia płac.

Dziś władze spółki będą rozmawiać ze związkowcami. Ci mają własne propozycje w odpowiedzi na przedstawiony przez zarząd plan zmniejszenia wynagrodzeń dla pilotów i stewardes. Kierownictwo LOT-u przekonuje, że w przeciwieństwie do wielu innych linii dzięki obniżce powinno udać się uniknąć zwolnień. Oszczędności są konieczne, bo z powodu pandemii firma straciła główne źródło przychodów: wpływy z biletów. Związkowcy przyznają, że obniżenie zarobków jest zrozumiałe, ale jednocześnie protestują przeciw skali cięć i okresowi ich obowiązywania. W przypadku stewardes pensje miałyby być obniżone o połowę – do ok. 2600 zł brutto, czyli mniej więcej do poziomu minimalnego wynagrodzenia, a w przypadku pilotów do 7 tys. zł brutto. Ale to, co związkowców najbardziej zdenerwowało, to propozycja, by te obniżki obowiązywały aż do kwietnia 2023 r.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png