Jestem emerytem, ale lubię podróżować – opowiada pan Tomasz. – Na ogół wyjeżdżam z Katowic na całe lato. W tym roku nie mogłem tego zrobić z przyczyn rodzinnych. Jednak kiedy tylko mogłem – wsiadałem do pociągu i wyskakiwałem za miasto, to tu, to tam. Jesienią podliczyłem bilety – wydałem majątek. I nie potrafię zrozumieć, dlaczego na kolei nie ma zniżek dla emerytów.
Pan Tomasz ma rację, ustawowa zniżka dla emerytów jest raczej symboliczna. Przysługuje im jedynie prawo do dwóch przejazdów w ciągu roku z ulgą 37 proc. To tak, jakby ustawodawca zaplanował, że emeryt raz w roku może pojechać do sanatorium. Zniżkowy bilet kupuje się na podstawie zaświadczenia wydawanego przez jedno ze stowarzyszeń emeryckich (np. terenowe koło Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów). Bilet jest ważny z dowodem osobistym lub innym dokumentem potwierdzającym tożsamość. Z tych dwóch ulgowych przejazdów w ciągu roku mogą też skorzystać małżonkowie emerytów lub rencistów, na których pobierają oni zasiłki rodzinne.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.