"Nie martwiłbym się bezrobociem w związku z odejściem od węgla. Jeśli wziąć pod uwagę, ile trzeba zrobić w ramach transformacji energetycznej – budowa sieci elektroenergetycznych, biogazowni, wiatraków, ładowarek do pojazdów czy termomodernizacja domów – to okaże się, że będziemy myśleć, jak ściągnąć więcej pracowników z zagranicy" - mówi Marcin Popkiewicz, analityk, fizyk, przewodniczący komitetu monitorującego projekty z zakresu Europejskiego Zielonego Ładu w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.
W wydanej niecały rok temu książce „Zrozumieć transformację energetyczną” nazywa pan Polskę „Węglandią”.
Miks energetyczny Polski wciąż opiera się na węglu, nadal nim grzejemy i kopcimy. Jest pewna pozytywna zmiana, pojawiają się kolejne inwestycje w OZE, ale to wciąż za mało. Głównym problemem jest to, że nasi decydenci nie wiedzą, jak docelowo powinna wyglądać polska energetyka po transformacji.
Ten rok będzie najgorętszy w historii pomiarów, kolejny zapewne jeszcze cieplejszy. Pojawia się coraz więcej problemów związanych ze zmianami klimatycznymi – fale upałów, pożary, powodzie. Niestety, w polskim dyskursie przed wyborami bardzo mało się o tym mówi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.