Opady deszczu – będzie nowa definicja powodzi

Deszcz
<p>Część samorządowców obawia się jednak, że Ministerstwo Infrastruktury nałoży na miasta obowiązek tworzenia map i nie zapewni finansowania tego działania.</p>Shutterstock
22 lipca 2021

Niewydolne kanalizacje stanowią zagrożenie powodziowe, dlatego Ministerstwo Infrastruktury i Wody Polskie proponują, aby miasta przygotowywały mapy zagrożenia powodzią powodowaną przez ulewne deszcze.

Pod koniec czerwca podczas gwałtownych ulew podtopione zostały m.in. Poznań, Gorzów Wielkopolski, Szczecin. – Nie mówimy już o opadach deszczu rzędu 70–100 mm na metr kwadratowy, ale 200–300 mm, a niewykluczone, że te wartości będą jeszcze większe – mówił Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury, na wczorajszym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). Dodał przy tym, że w sierpniu br. spodziewane są gwałtowne wzrosty temperatury i opadów.

Problemu nie da się zamieść pod dywan. Projektowane i budowane kilkadziesiąt lat temu kanalizacje nie są w stanie przyjąć tak dużych ilości wody w krótkim czasie. Dlatego – jak dodał wiceminister – do zmiany jest po pierwsze definicja powodzi, która obecnie jest związana z ciekami wodnymi, a pomija wody opadowe w miastach. Poza tym jego zdaniem miasta potrzebują map przeciwdziałania powodziowego w zakresie wód opadowych, które będą podstawą do planowania inwestycji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.