Pół stopnia, które robi wielką różnicę

Klimat
Eksperci IPCC nie pozostawiają wątpliwości, że uniknięcie katastrofy klimatycznej wymaga zmniejszenia zużycia węgla na świecie o dwie trzecie do 2030 roku, a do połowy wieku – zupełnego zrezygnowania z jego spalania w procesie produkcji energii elektrycznej. ShutterStock
28 listopada 2018

W październiku IPCC, czyli Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, ogłosił raport, który będzie naukową podstawą obrad szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach. Pokazuje on, jak dużą różnicę dla klimatu w perspektywie 2100 r. robi niedopuszczenie do globalnego ocieplenia o 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu do 2 stopni Celsjusza założonych w porozumieniu paryski.

Porozumienie paryskie wynegocjowane podczas szczytu klimatycznego ONZ pod koniec 2015 r. zakłada światowe wysiłki na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia. Jak? Chodzi o to, by nie dopuścić do wzrostu globalnej temperatury o więcej niż 2 stopnie Celsjusza do 2100 r. w porównaniu do okresu przedprzemysłowego. Jednocześnie ok. 190 krajów zobowiązało się zrobić wszystko, by zacisnąć pasa jeszcze bardziej i starać się, by było to 1,5 stopnia. IPCC policzył, jak wielką różnicę to pół stopnia światu robi.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.