Polityczna gra w przerzucanie śmiecia [KOMENTARZ]

Marceli Sommer
Marceli SommerDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
4 sierpnia 2023

Wietrząc szansę w niedawnym pożarze w Zielonej Górze, opozycja odkurza hasła o Polsce jako „wysypisku Europy”. Zjednoczona Prawica w odpowiedzi eksponuje odpowiedzialność (często związanych z Platformą) samorządowców, którzy wydawali pozwolenia na wątpliwe biznesy. 

Uderza też w rząd PO-PSL, który – jak twierdzi Jacek Ozdoba, wiceszef resortu środowiska – dekadę temu usunęły punkty zbiórki odpadów z listy przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, wobec których konieczne jest uzyskanie decyzji środowiskowej. Nic to, że rok wcześniej na wprowadzenie takiej zmiany naciskał w Sejmie obecny minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, wskazując m.in. na korzyści w postaci miejsc pracy oraz ograniczenie ilości odpadów kierowanych na wysypiska. „Dlatego rozsądne jest ograniczanie barier administracyjnych przy tworzeniu tego typu przedsięwzięć” – przekonywał.

W tej sprawie nie ma „jednego sprawiedliwego”. Import rósł i przed wyborami z 2015 r., i po nich. Największy skok zarejestrowany przez inspektoraty ochrony środowiska przypada na lata 2016–2018. Mniej więcej w tym samym okresie doszło też do fali pożarów składowisk. Z ok. 1,2 tys. takich zdarzeń zanotowanych przez straż pożarną w latach 2012–2021 ponad połowa przypada na lata 2015–2018. Ale faktem jest również, że w całym procederze niebagatelną rolę odegrały samorządy (różnych proweniencji politycznych). A co by nie mówić, to władza Zjednoczonej Prawicy zrobiła pierwsze kroki, żeby te zjawiska ukrócić: poprawiła nadzór nad transgranicznym ruchem odpadów, wzmocniła kompetencje inspektorów, zakazała importu śmieci komunalnych, zwiększyła kary za łamanie przepisów, dosypała pieniędzy na likwidowanie zagrożeń dla środowiska. Ale prawdą jest, że niemal cała pierwsza kadencja rządów Zjednoczonej Prawicy upłynęła na zaniechaniach w tej sprawie. Państwowa machina ruszyła dopiero wtedy, kiedy pożary zyskały medialny rozgłos i zagroziły władzy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.